Krzyk odbiera dziecku moc

Dzieci popełniają błędy, zapominają, złoszczą się, łamią ustalone zasady, nie robią tego, o co je prosimy.
W takich chwilach wielu rodziców doświadcza silnej złości, napięcia czy bezsilności. Czasem emocje biorą górę i pojawia się krzyk. To jednak nie jest dobra reakcja. Krzyk może przestraszyć dziecko i odebrać mu poczucie bezpieczeństwa. Kiedy dziecko czuje lęk i napięcie, trudniej mu słuchać, spokojnie myśleć i zrozumieć, czego właściwie chcemy je nauczyć. Zamiast skupić się na swoim zachowaniu, może skupić się na tym, żeby uniknąć kolejnego wybuchu. Wycofać się, zamilknąć albo zrobić to, czego oczekujemy - ale ze strachu, a nie dlatego, że rozumie sytuację. Jeśli krzyk się powtarza, dziecko może zacząć bać się błędów, tracić pewność siebie i poczucie, że przy rodzicu jest bezpieczne. Może coraz częściej myśleć: „znowu zrobiłem coś źle”, „lepiej się nie odzywać”, „nie dam rady”.
Krzyk odbiera dziecku moc.
Co możemy zrobić inaczej?
Kiedy czujemy, że narasta złość, warto dać sobie chwilę. Wziąć oddech, uspokoić emocje, a potem spokojnie powiedzieć dziecku, co było nie w porządku i czego od niego oczekujemy - mówić o zachowaniu, nie oceniać dziecka.
Nie chodzi o rodzicielską perfekcję. Jeśli zdarzy się nam krzyknąć, możemy się zatrzymać, wrócić do dziecka, nazwać to, co się wydarzyło, i następnym razem spróbować zareagować inaczej.
W 3. edycji kampanii Dzieciństwo bez Przemocy koncentrujemy się na pomocy psychicznej - przede wszystkim jej trzech odnogach - krzyku, krytykowaniu i ignorowaniu.

